W poszukiwaniu wypadniętego dysku! 🕵🏻♂️👮🏻♀️
Bohater zamieszania czyli dysk międzykręgowy może się uszkodzić, wtedy jądro miażdżyste w galaretowatej postaci wylewa się poza pierścień włóknisty. Fizjoterapeuta poprzez techniki manualne oraz edukację pacjenta może stworzyć organizmowi jak najlepsze warunki do gojenia ale nikt takiej galarety nie wstawi z powrotem na miejsce. Nastawienie o którym często się mówi to technika manipulacji, a klik który słyszymy podczas niej spowodowany jest pękaniem pęcherzyków gazu w stawie, a nie przeskoczeniem dysku z miejsca na miejsce. Pacjent często będzie się po niej czuł lepiej, ponieważ w efekcie dochodzi do rozluźnienia okolicznych tkanek. Co istotne sama obecność przepukliny często nie jest powodem dolegliwości bólowych kręgosłupa, ale o tym przy kolejnej okazji.
Kontynuując temat poszukiwań wypadniętego dysku, warto zwrócić uwagę na analizę z 2015 roku w której wykonano badanie MR odcinka lędźwiowego u 3110 osób BEZOBJAWOWYCH.
Co się okazało? 🤔
U osób pomiędzy 20 a 29 rokiem życia, 37% posiada już zmiany degeneracyjne krążka międzykręgowego, a u 30% wykazano przepuklinę dysku, tym samym nie mając z tego tytułu żadnych objawów.
Spośród osób w wieku 30-39, u połowy występowały przepukliny, natomiast powyżej 60 roku życia jest to już poziom 70% osób, a 90% w tym wieku posiada zmiany degeneracyjne dysku.
Okazuje się więc że wielu ludzi ma przepuklinę dysku która nie daje jakichkolwiek dolegliwości bólowych. Tego typu zmiany są nieuniknione, często są niczym więcej jak zmarszczka na skórze będąca zwykłym efektem starzenia się organizmu, i niekoniecznie muszą boleć…
